POZNAJMY SIĘ

Nazywam się Ola Wicha

Jestem dyplomowanym psychologiem i coachem, ale przede wszystkim człowiekiem, który był kiedyś tam, gdzie być może dziś jesteś Ty. Z troskami, przekonaniami i schematami, które stały na mojej drodze do spełnienia.

Od zawsze pracowałam z ludźmi i dla ludzi, wspierając firmy w ich rozwoju, ale to praca indywidualna z drugim człowiekiem i jego rozwój osobisty były od zawsze moją pasją, a dziś misją.

Przeszłam własną terapię i coaching, które były dla mnie wspaniałą okazją do lepszego poznania i zrozumienia siebie, swoich możliwości i potrzeb. Wierzę, że można odkryć to, co dla nas w życiu ważne, podążać za marzeniami, realizować postawione sobie cele i żyć jakościowo w zgodzie ze sobą. Jako psycholog pomagam Klientom w zrozumieniu źródła problemów, które stoją na ich drodze do rozwoju, a dzięki narzędziom coachingowym wspieram proces realizacji wymarzonych celów Klientów w ważnych dla nich obszarach życia.

Praca z Klientem to dla mnie duża odpowiedzialność, dlatego nieustannie dbam o własny rozwój, uczestnicząc w szkoleniach, czytając fachową literaturę, śledząc najnowsze badania i poddając się superwizji.

Moje życie zawodowe

W 2005 roku ukończyłam kierunek Psychologia na Uniwersytecie SWPS,
w trakcie którego odbyłam staż w poradni seksuologicznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii. Psychologia zawsze była w kręgu moich zainteresowań, dlatego po studiach poszerzałam swoją wiedzę w ramach szkoleń m.in. z terapii uzależnień i poznawczo - behawioralnej.

Od 2007 roku pracowałam w Wydawnictwie Agory i Gazety Wyborczej,
a w 2015 założyłam startup pod nazwą Apetyt na miasto, który był ogólnopolskim festiwalem kulinarnym. Dziś jestem “ emerytowanym” redaktorem, dyrektorem i właścicielem własnej firmy. Od korporacji po własny startup nabywałam nowe kompetencje, dzięki którym dziś lepiej rozumiem, z czym zmagają się moi Klienci w życiu zawodowym.

i prywatne

Uwielbiam ludzi i zwierzęta, i to wokół nich kręci się moje życie. Jestem szczęśliwą właścicielką psa, kota i konia oraz fanką starej motoryzacji. Wraz z mężem podróżujemy naszym kochanym "ogórkiem" Racuchem, gdzie się da, na dziko, najlepiej blisko natury.

Z wiekiem nauczyłam się żyć w zgodzie ze sobą i dawać żyć innym, tak jak sobie tego życzą. Nie namawiam do tych samych metod, które mi pomogły, bo każdy z nas ma swoją ścieżkę i w swoich idzie butach. Lubię dawać sobie akceptację. Czasem zjem o jedną eklerkę za dużo, zaklnę jak szewc
i zrobię czasem coś naprawdę głupiego, ale ważny jest dla mnie umiar i jego się uczę. I uważności na siebie oraz otaczającą mnie rzeczywistość.

Żeby nie przegapić życia.

Umów się na bezpłatną sesję próbną